czwartek, 19 lutego 2015

Last Saturday passed on strolling around the Berlin city, mainly in the area of Mitte. As you can see, the iPhone map has been useful.
Quite possibly, I felt spring a little bit too early... I mean, me wearing slippers in February - madness! Do you also can't wait for spring to come? I already smell green grass and feel imaginary, warm sunbeams on my face.
My choice of a footwear could have been unfortunate, but I never forget the scarf. I don't like drafts and cold, that's why I always put something around my neck. Besides, this accessory gives a little twist to any outfit. Agree with me?
_________________________________________________________________________________

Ostatnia sobota minęła na spacerowaniu po Berlinie, głównie w okolicach Mitte. Jak widzicie, mapa w telefonie okazała się przydatna.
Całkiem możliwe, że zbyt wcześnie poczułam wiosnę, ubierając slippersy. Czy Wy też nie możecie się jej doczekać? Już czuję ten zapach trawy i czuję wyimaginowane ciepło na twarzy, od pierwszych, wiosennych promieni słońca.
Buty może i dobrałam niefortunnie, ale nigdy nie zapominam o szaliku. Nie lubię przeciągów i zimna, dlatego często zakładam coś na szyję. Poza tym, taki dodatek świetnie dopełnia każdy strój. Prawda?






sweater - vintage | shoes - Report | jeans - TOP SHOP Leigh | leather jacket - ZARA | shawl - Cubus | bag - MNG | sunglasses - Ray-Ban Wayfarer

10 komentarzy :

  1. Baaardzo lubie Cie oglądać! Zawsze perfekcyjnie wygladasz ;-) chciałabym jechac kiedyś jescze raz do Berlina, zgłoszę sie do Ciebie wtedy :-) jesli moge oczywiście ;-))
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Nie jest tak perfekcyjnie, ale miło, że tak myślisz. Jeśli chodzi o Berlin to pisz śmiało. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Rewelacyjny masz styl! Przyjemność patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy te spodnie są wygodne - ile % w nich stretchu?
    P.s. Bardzo fajnie, prosto - milo popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń