wtorek, 17 lutego 2015

This year's sales didin't  tempt me. I know well what I need, so I don't buy impulsively.
Before I went to Berlin, I made a specific shopping list. Despite the promising myself - "I don't want any new cosmetics", something fell into the cart because I've had some shortcomings in that department.
I also bought a classic, good quality accessory in the form of shawl with tassels. It is from COS and it's made of  wool and cashmere. Evergreen!
I wouldn't be myself if I didn't come back from the trip with new teas. My favourite Mariage Freres Casablanca and two more from Pukka will make evenings and mornings really pleasant. Marks & Spencer also offers nice herbal teas. I espacially like one with ginseng and ginger and with lavender - sincerely recommend.

Subscribe my instagram account to keep up with pics from Berlin and many more...
_________________________________________________________________________________

Tegoroczne przeceny w ogóle mnie nie kusiły. Dobrze wiem, czego potrzebuję, więc nie wiem co to impulsywne zakupy.
Przed wyjazdem do Berlina, sporządziłam dokładną listę sprawunków, ponieważ zawsze zapominam połowy rzeczy, które miałam tam kupić. Pomimo obiecywania sobie - "nie chcę już żadnych nowych kosmetyków", okazało się ostatecznie, że jednak mam pewne braki w tym departamencie.
Projekt denko jest w toku, więc czułam się rozgrzeszona.
Postawiłam także, na klasyczny, dobrej jakości dodatek, w postaci szala z frędzlami. Jest z COS'a, ma w składzie wełnę i kaszmir. Nieśmiertelny klasyk!
Nie byłabym sobą, gdybym nie wróciła z wyjazdu z nowymi herbatami. Ulubiona Mariage Freres Casablanca i całkiem nowa dla mnie Pukka, będą umilać najbliższe wieczory i poranki. Ostatnio także kupiłam świetne herbatki ziołowe w Marks & Spencer (z żeń-szeniem i imbirem oraz uspokajająca, z lawendą i kwiatem lipy) - szczerze polecam.

Zapraszam do subskrybcji mojego konta na Instagramie, by być na bieżąco...



This photo looks so valentine-ish. Isn't it? | Całkiem przypadkowo, to zdjęcie idealnie wpisało się w walentynkowy klimat ostatnich dni.


Maybelline Mousse Blush in 02 | Essence Soo Glow Cream Highlighters | Max Factor Creamy Blush in Soft Pink | P2 Lip Liner in Nude | Fit Me Concelear in 10

Balea Creame Oil Lotion | Balea Foot Creame | Sukin Skin Care | Garnier Hair Care | Origins Tinted Moisturizer VitaZing

Ulubiony balsam z olejkami Balea | Krem do stóp Balea 10 % Urea | Kremy Sukin na dzień i na noc | Szampon i odżywka z nowej serii Garnier | Krem koloryzujący Origins z Żeń-szeniem |


COS shawl | Szalik z COS

11 komentarzy :

  1. świetny kolor szalika, taka kawa z mlekiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A miałam wziąć czarny, bo ten wydawał mi się w sklepie zbyt rudy. Wina oświetlenia!

      Usuń
  2. Pukka ostatnio prześladuje mnie na Instagramie. Pozytywnie oczywiście. I im częściej ją widzę, tym bardziej muszę sama spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. herbatki <3

    Pozdrawiam,
    Fit

    OdpowiedzUsuń