wtorek, 10 marca 2015


Fashion is a light and a pleasant topic, but the whole industry is a serious business, profitable billions of dollars. Experts analyze trends and plan with a huge advance, what will be "in" and what will be "out" in every season. 
Most women in this moment ask themselves one question: "what will be trendy this spring?" and then it falls a decision: "I have to refresh my wardrobe for spring." Apparently, spring is a time of change.
In my case it is a little different. For about three years I do "shopping lists" that are not so based on specific trends. I analyze what exactly is needed to upgrade my wardrobe. Naturally, there is one element, which is a hit of the season, but I never build the entire list, based on temporary trends. I buy things gradually and omitted things end up on the board for the next season. I look for inspiration everywhere, I browse on-line shops aswell, but when it comes to buying, I often browse what second hand's and TK Maxx has to offer. It is important for me to stick to a particular cut, color and quality. Brand doesn't matter.

There are many advantages of making such a list. Here you have a few:

- I can see exactly if everything fits together and how can I mix each item, regarding what I already have in my closet;

- I do not buy anything that is not on the list. The problem with impulsive purchases is solved!

- All of the things are similar to each other and their number is limited, so if you buy one pair of leather boots this year, you don't need to buy it again for at least next few years. Therefore, from year to year, the list is shrinking;

- With such a list, a budget for the season can be estimated - another saving!

Curious how my list look like? See picture below!
_________________________________________________________________________________

Moda jest tematem lekkim i przyjemnym, ale cała branża to poważny biznes, przynoszący zyski rzędu miliardów dolarów. Specjaliści od trendów analizują, to co dzieje się na świecie i z ogromnym wyprzedzeniem planują, co będzie "in" a co "out" w danym sezonie. Większość kobiet właśnie w tym momencie zadaje sobie jedno pytanie: "co będzie modne wiosną?" i wtedy pada postanowienie: "muszę odświeżyć swoją garderobę na wiosnę". Ponoć wiosna to czas zmian. 
W moim przypadku jest trochę inaczej. Od mniej więcej 3 lat robię "zakupowe listy", które by najmniej nie bazują na konkretnych trendach. Analizuję, co dokładnie potrzebuję, by ulepszyć swoją garderobę. Naturalnie na liście pojawia się jakiś jeden element, który jest hitem sezonu, aczkolwiek nigdy nie buduję całej listy, na bazie chwilowych trendów. Sukcesywnie dokonuję zakupów, a pominięte rzeczy, lądują na tablicy na kolejny sezon. Inspiracji szukam wszędzie, przeglądam oferty sklepów on-line, ale gdy przychodzi do zakupu, zaglądam często do second handów i do TK Maxx'a. Ważne jest dla mnie to, by trzymać się konkretnego fasonu, koloru i dobrej jakości. Marka nie ma dla mnie znaczenia. 

Co daje mi zrobienie takiej listy? Zalet jest wiele:

- widzę dokładnie, czy wszystko do siebie pasuje oraz jak mogę zestawić ze sobą każdy element, mają na uwadze także to, co już w szafie posiadam;

- nie kupuję niczego, co nie znajduje się na liście. Problem impulsywnych zakupów uważam za rozwiązany!

- wszystkie rzeczy co sezon są podobne do siebie a ich ilość jest ograniczona, więc jeśli w danym momencie kupię np. skórzaną spódnicę czy sztyblety, które są swego rodzaju evergreen'ami, podobne pozycje na kolejnej tablicy się już nie pojawią. W zasadzie więc, z roku na rok, lista się kurczy. (Jedna para porządnych butów powinna trzymać się conajmniej 2-3 lata);

- przy tak skonkretyzowanej liście, można oszacować budżet na dany sezon - kolejna oszczędność!

Moja wiosenna lista wygląda tak:



Many items is so universal that it is suitable for a couple of seasons, which makes me very happy. Unfortunately, a few basic things missing. All that I had are outworn.
What's on the list?

- t-shirts with V-neck, loose, made of high quality cotton or modal (eg. COS)

- silk or viscose shirts (eg.H &M)

- sunglasses (eg. Tom Ford model Nastasya, or classic Persol)

- a short, classic wool coat

- gray, knitted blouse with a round  neckline (eg. Mango COS)

- sleeveless top (eg. COS)

- striped blouse (eg. COS, Mango)

- black sandals with an interesting detail ( IRO PARIS ones are perfect!)

- a light jacket in a neutral color with a touch of flax

- midi skirts

- suede, tan boots

- mini skirt in Isabel Marant style

- a long, gray cardigan

- striped cotton dress (Mango)

- gray suede heels (H & M)

- black  boots

- black leather flats

- leather loafers

- small crossbody bags (one for sure, black Mulberry or Furla and suede gray Romy Besace)

- jeans skinnies (graphite and classic, dark blue eg. Zara or Mango)

- flare jeans (eg. Mango)

- gold initial pendant (eg. Jane Koenig)

Proposals sets of things from the list:
_________________________________________________________________________________

Są to uniwersalne, ponadczasowe rzeczy, nadające się na kilka pór roku, co bardzo mnie cieszy. Niestety brakuje mi sporo bazowych rzeczy. Wszystkie, które miałam, nadają się wyłącznie do chodzenia po domu. 
Co znajduje się na liście?

- t-shirty z dekoltem w serek, luźne, z wysokiej jakości bawełny czy modalu (np. z COS'a)

- jasne koszule z jedwabiu czy wiskozy ( np. H&M)

- okulary przeciwsłoneczne, czyli moja wielka słabość, nie są niezbędne, bo mam 2 pary porządnych Ray-Banów, ale te modele są tak piękne, że musiały się tu pojawić ( np. Tom Ford model Nastasya,   czy klasyk Persol)

- krótki, przejściowy płaszczyk z wełny. Nie mam pojęcia jakiej firmy jest ten ze zdjęcia, ale jest idealny! Może gdzieś trafię na podobny?

- szara, dzianinowa bluzka z dekoltem w łódkę (np. Mango czy COS)

- top na ramiączkach (np. COS)

- bluzka  w paski (np. COS czy Mango, Zarę odradzam, z powodu kiepskiej jakości, szwy                   przekręcają się po praniu.)

- czarne sandałki na słupku z ciekawym detalem ( te ze zdjęcia są firmy IRO PARIS)

- cieńka kurtka w neutralnym kolorze z domieszką lnu

- spódnice midi

- zamszowe, beżowe botki 

- spódniczka mini w stylu Isabel Marant

- długi, szary cardigan 

- sukienka bawełniana w paski (Mango)

- szare, zamszowe szpilki (H&M

- czarne sztyblety

- czarne, skórzane baleriny z migdałowym czubkiem

- skórzane loafersy w stylu retro

- małe torebki crossbody (jedna na pewno czarna, Mulberry lub Furla i zamszowa szara Romy Besace)

- jeansy rurki ( grafitowe i klasyczne, granatowe np. Zara lub Mango)

- jeansy "dzwony" (np. Mango)

- złoty wisiorek z inicjałami (np. Jane Koenig)

Propozycje zestawów z rzeczami z listy:











14 komentarzy :

  1. wszystko bardzo w moim stylu :) Klasyka zawsze się obroni :) Torebkę Furli też nabyłam tyle że w granacie :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, poza tym każdy element ma w sobie coś ciekawego, więc nie jest nudno.

      Usuń
  2. Podziwiam bardzo skoro faktycznie trzymasz sie listy! U mnie taka lista z tygodnia na tydzien sie zmienia, a wciaz mi sie wydaje, ze ciagle chodze w tym samym wiec trzeba kupie nowe! Taka choroba :P kibicuje Ci i podziwiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyleczyłam się z tego :D Ale nie każdy musi tak postępować, po prostu trzeba żyć w zgodzie ze sobą.

      Usuń
  3. Rewelacyjne zestawy!!! Podziwiam za trzymanie się listy , chyba też tak zacznę robić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Szczerze polecam, bo to wiele ułatwia.

      Usuń
  4. http://www.topshop.com/en/tsuk/product/shoes-430/flats-459/kink-loafers-3331365?bi=1&ps=20
    Polecam, są piękne. W dodatku skórzane i w przystępnej cenie. A buty z Topshopu są zupełnie przyzwoitej jakości. Z racji rozmiaru (42) kupuję głównie tam, no i w Vagabond. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link! Vagabond również lubię :)

      Usuń
  5. Też ostatnimi czasy nie kupuję już wszystkiego co wpadnie mi w ręce. Sama mam.na liście małą Furlę (no tak, wiem, to akurat mój nałóg), bazowe T-shirty i okulary przeciwsłoneczne. Buziaki! Uwielbiam Twój styl!
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam to, że nie patrzysz na logo, tylko stawiasz na jakość. Furla ma piękny design i dobre wykonanie, dodatkowo cena jest bardzo rozsądna. Bazowe t-shirty są także na mojej liście. Dziękuję za komentarz! Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Fajne rzeczy, też stawiam na jakość i raczej klasyczne, ponadczasowe rzeczy. Zgadzam się z tym, że bluzki z Zary są strasznej jakości, do jednego prania.

    OdpowiedzUsuń