sobota, 29 sierpnia 2015

   Cześć! Ostatni wpis kosmetyczny wzbudził niemałe zainteresowanie, co bardzo mnie cieszy. Dziękuję za wszystkie komentarze i ciekawą dyskusję. Dzisiaj mam dla Was coś specjalnego, coś naprawdę specjalnego.

Wiecie już, że nie jestem łatwym konsumentem. Wszystko analizuję, sprawdzam, nie daję się zwieść reklamom, ładnym opakowaniom i zapachom. Liczy się efekt, a nie "obiecanki-cacanki". 
Po publikacji wpisu, firma Purite skontaktowała się ze mną, dzięki czemu, mogłam dowiedzieć się więcej na temat samych kosmetyków, ideologii, poznać zespół, który stoi za tym pomysłem. Miałam możliwość, zapoznania się ze wszystkimi produktami organoleptycznie, co było moją zgubą, ponieważ konsystencje, zapachy peelingów i maseł do ciała odurzają! Naturalnie w pozytywnym znaczeniu!






A teraz, kilka najważniejszych faktów:
- Purite bazuje TYLKO na naturalnych składnikach, ziołach, olejach, ekstraktach;
- kosmetyki testowane są dermatologicznie, a nie na zwierzętach;
- produkty Purite są niekomedogenne;
- opakowania są wykonane z porządnych materiałów, etykiety są wodoodporne i genialnie zaprojektowane graficznie.

Przetestowałam sumiennie kilka produktów, oto one ( są podlinkowane):


Jest to olejek, ale niech nie zwiedzie Was postać tego kosmetyku. Większość olejków zapycha pory, potocznie mówiąc. Są komedogenne. Tutaj mamy do czynienia z olejkiem, który dość szybko się wchłania. Stwierdzam raczej, że jest to suchy olejek. Jego wydajność zadziwia - po kilkunastokrotnym użyciu, nie widzę jakiegoś wielkiego ubytku. Można go potraktować jako serum, po którym nie potrzebujemy już kremu. Rano, po zastosowaniu, cera jest niesamowicie miękka, odżywiona i nawilżona. Po dłuższym czasie, zauważyłam ogólną poprawę stanu cery. Chociaż jej stan był i tak już bardzo dobry, myślałam więc, że na nic więcej liczyć nie mogę. Niespodzianka. Czoło usiane zmarszczkami, wygładziło się. W składzie znajdziemy same dobroczynne oleje: jojoba, makadamia, ze słodkich migdałów, awokado, morelowy, śliwkowy, olej z czarnuszki, aloes. 
Zapach dla mnie jest dość mało ważną kwestią, ale tutaj określiłabym go po prostu jako ziołowy, delikatny aromat. 
Opakowanie jest ciemne, chroni zawartość przed czynnikami zewnętrznymi. Zakrętka połączona jest z pipetą. 






Używałam wcześniej różnych olejków, m.in. ten, który jest rewelacyjny, ale z chęcią spróbowałam czegoś nowego. Olejek Purite jest gęsty, wydajny i obłędnie pachnie migdałami. Wystarczy kropla, do jednorazowanego umycia twarzy metodą OCM. Masujemy twarz przy użyciu olejku, czekając aż ten rozpuści makijaż, tusz do rzęs itd. Potem zmywamy wszystko ciepłym, wilgotnym ręcznikiem. Tę czynność wykonujemy dwukrotnie. Skóra jest bardzo dobrze oczyszczona, nawilżona i przygotowana do dalszej pielęgnacji. Ta metoda nie narusza naturalnej warstwy lipidowej skóry, ponieważ  odbywa się bez udziału alkoholi czy SLS itp. Co więcej, jest to najbardziej skuteczny sposób oczyszczenia, ponieważ tłuszcz, rozpuszcza tłuszcz, a tym jest właśnie makijaż. Pojemność opakowania nie jest ogromna, ale jak wspomniałam, dzięki gęstej formule, produkt jest wydajny. Podobnie jak eliksir, mamy do dyspozycji pipetę, która prezycyjnie odmierza dowolną ilość olejku. Tylko uważajcie, żeby zaraz po użyciu zakręcić zakrętkę. Notorycznie wylewam wszystko co popadnie. 




Ten krem to chyba największe zaskoczenie. Wydawało mi się, że będzie za lekki nawet na dzień, ale okazało się, że ma konsystencję gęstą i puszystą. Rozprowadza się bardzo dobrze, zostawiając na 30 sekund białe ślady. Po 2 minutach, wchłania się całkowicie, pozostawiając skórę miękką w dotyku i sprężystą. Nakładanie po nim podkładu, to sama przyjemność. Zorientowałam się dopiero wieczorem, że moja cera jest wciąż w świetnej kondycji, mimo noszenia makijażu i przebywania na słońcu. Jakimś cudem, ten krem utrzymuje poziom nawilżenia przez cały dzień. Olej z malin w składzie, jest naturalnym filtrem słonecznym (mniej więcej 10-15 SPF). Zapach jest bardzo subtelny, ale może nie każdemu przypadnie do gustu.
Tym razem krem zamknięto w higienicznym opakowaniu z pompką. Dla cery suchej, dojrzałej, ale także dla mieszanej i tłustej, sprawdzi się rewelacyjnie.


To może być nowość dla niektórych z Was. Myjąc włosy szamponem, zmieniamy pH skóry głowy i włosów na zasadowe. By ten poziom wyrównać, stosuje się przeważnie płukankę z octu jabłkowego, co może być trochę problematyczne w praktyce. Tutaj mamy coś więcej, ponieważ poza octem jabłkowym, mamy sporo ziół w składzie, o działaniu łagodzącym, pobudzającym wzrost np. pokrzywa, rozmaryn. Osoby zmagające się z wrażliwością skóry głowy, czy łupieżem, także powinny być z tego preparatu zadowolone. Pachnie tak jak wskazuje na to skład, ale zapach wietrzeje z czasem. Po użyciu włosy są bardzo miękkie, świetnie się rozczesują. Widzę ogromną różnicę, odkąd używam tego spray'u. Aplikacja jest banalnie prosta, bo butelka jest z atomizerem. Bardzo istotnym faktem jest to, że z tym produktem ciężko przesadzić. Nawet po 10 psiknięciach, włosy nie były obciążone, a tego obawiałam się najbardziej. Zwiększonego wzrostu nie jeszcze zauważyłam, ale na takie efekty, zawsze trzeba czekać kilka miesięcy. 


A raczej babeczka z mokrą włoszką! Podejrzewam, że ten produkt albo się pokocha, albo znienawidzi. Jeśli jesteście przyzwyczajeni, że podczas mycia włosów, są one gładkie i lejące, to to mydło, Was rozczaruje. Standardowe szampony mają w składzie silnie pieniące detergenty, silikony, polimery i inne cuda, by już podczas mycia, mieć wrażenie polepszonej kondycji włosów. Stopniowo cała ta chemia, kumuluje się na włosach i skórze głowy, obciążając je. Nie widać jednak tego od razu. Dopiero po jakimś czasie możemy mieć do czynienia z łupieżem, łamliwością, wypadaniem itd. Szampon ma myć - skutecznie. Ten produkt dokładnie to robi. Zostawia czuprynę tak szorstką, jak to tylko możliwe. To znaczy, że zmył dokładnie wszystkie resztki środków do stylizacji itp. Od odżywienia, nawilżenia, prostowania, okiełznania puszących włosów jest maska i odżywka, nie szampon. Przeskok z drogeryjnych specyfików do naturalnych to szok, ale włos z czasem się przyzwyczaja. 
W składzie jest mleko kokosowe, olej rycynowy i jojoba (porost i łagodzenie podrażnień), oliwa z oliwek, masło shea, masło kakaowe, pokrzywa i wiele, wiele innych dobroci. Wydajność jest bez zarzutu; powinien wystarczyć na 2 miesiące. 



   Reasumując - jestem oczarowana. Pozytywne zmiany są widoczne gołym okiem i to dość szybko. Jeśli macie problem z przesuszoną, szorstką cerą, niezależnie od tego czy jest sucha czy tłusta, to z ręką na sercu, polecam Wam te kosmetyki. W dość przystępnej cenie i eleganckim opakowaniu, dostajemy produkt o niesamowitym działaniu. Z podekscytowania zaczęłam nawet rymować?!

   Bardzo intensywnie szukałam wad tych kosmetyków. Może etykieta się uszkodzi? Może dostanę uczulenia od eliksiru (Jak to bywało przy olejkach ze Starej Mydlarni czy Evree), myślałam. Nic takiego się nie wydarzyło. Nie mam żadnych obiekcji. Z dostępnością nie ma problemu, ponieważ niektóre sklepy dystrybuują kosmetyki Purite, więc jeśli macie je pod ręką, polecam przetestować osobiście. 
Na mojej liście zakupowej są jeszcze peelingi (wciąż nie mogę się zdecydować na zapach) oraz masło do ciała After Sun (ponoć genialnie redukuje rozstępy i ujędrnia). 
Jedyne ostrzeżenie ode mnie - musicie mieć na uwadze, że każdy organizm jest inny i może różnie zareagować na pewne składniki. Jeśli jesteście na coś uczuleni, to koniecznie sprawdźcie skład. 

Dzięki uprzejmości zespołu Purite, mogę udostępnić Wam kod zniżkowy w wysokości 25 % na zakupy w sklepie online PURITE, wystarczy przy zamówieniu wpisać hasło: "missgoodtaste". Kod jest ważny do 10 września.
Jestem pewna, że będziecie zadowoleni z tych kosmetyków, tak samo jak ja!





11 komentarzy :

  1. Ja mam to masło do ciała After Sun :D wcześniej zawsze stosowałam zwykłe mleczka do ciała, a później olej kokosowy, także konsystencja masła była dla mnie nowością. Ogólnie bardzo łatwo jest przesadzić z ilością, najlepiej stosowac go zaraz po kąpieli na lekko wilgotną skórę i przed aplikacją dobrze rozetrzeć masło w dłoniach - wtedy trochę się rozpuszcza i łatwiej jest je wcierać. W to ujędrnianie i redukcję rozstępów jakoś za bardzo nie wierzę, myślę że ćwiczenia są tylko w stanie znacząco poprawić wygląd i napięcie skóry ;) ale to moja opinia :P poza tym całkiem fajnie nawilża i ma obłędny kakaowy zapach. Miałam przyjemność także wypróbowac ten mus do twarzy :) wszystko było okej, ale wdaje mi się że kremy z resibo mają lepsza konsystencję przez co nie trzeba ich dużo nakładać, dlatego jak tylko otworzy się sklep we Wrocławiu to lecę po jakiś krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Konsystencja tego masła jest dość zbita. Bazuje na olejach, więc Twój sposób rozgrzania w dłoniach jest najlepszą metodą. Myślę, że używanie tego masła, po peelingu kawowym, plus ćwiczenia mogą dać świetne efekty. Zapachy tych kosmetyków są obłędne. Zwłaszcza peelingi są do zjedzenia! Co do kremów do twarzy, wolę ich treściwą konsystencję. Nie mam problemów z nakładaniem, jedna pompka wystarczy. Aktualnie testuję Resibo pod oczy, mam próbki pozostałych kremów, czekają na debiut. :) Pozdrawiam! Magda

      Usuń
  2. Co prawda nie ma tego kosmetyku w zestawieniu, ale zapytam. Czy oleum pokrzywowe można stosować codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli producent podaje na produkcie takie informacje, ja rzadko kiedy się do nich stosuję. Każdy jest inny, ma inne potrzeby. Wszystko zależy od kondycji cery. Trzeba ją obserwować, jak reaguje po użyciu danego kosmetyku. Jeśli nie zauważysz reakcji alergicznych, ani zapchania porów, to stosuj oleum przez tydzień, a potem np. zrób 2-3 dni przerwy i zacznij znowu. Pozdrawiam
      Magda

      Usuń
  3. Hej, Czy możesz mi polecić jakąś sprawdzoną odżywkę do włosów, ewentualnie maskę? Chętnie zakupiłabym ten naturalny szampon, ale bez jakiegoś nawilżenia to nie ma sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na ten szampon w kostce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Our comany wholesale yoga products, provide high quality Yoga Mat, Yoga Roller, Yoga Block, Yoga Ball and so on. Welcome to inquire the details via telephone in the site if you interst yoga prodcuts, thank you.

    OdpowiedzUsuń
  6. Our comany wholesale yoga products, provide high quality Yoga Mat, Yoga Roller, Yoga Block, Yoga Ball and so on. Welcome to inquire the details via telephone in the site if you interst yoga prodcuts, thank you.

    OdpowiedzUsuń