Fall in Love

Interior Design

Travel

wtorek, 2 maja 2017

   Wracam do Was ze specjalnym postem. Jest wyjątkowy, ponieważ rzadko przygotowuję się do publikacji posta tak długo. W tym przypadku chciałam być w stu procentach pewna, że produkt spełnia swoje zadanie.


Większość kobiet bardzo dba o to, jak prezentuje się "na zewnątrz". Wydajemy ogromne sumy na ubrania, dodatki, kosmetyki kolorowe. Czy przykładamy taką samą uwagę do tego, czego nie widać, a raczej co kryjemy pod ubraniem?
Z pewnością, jeśli zapytamy 100 osób (mężczyzn?) o najważniejszy atrybut kobiety, najczęściej usłyszymy "dekolt", "biust". Ileż to dowcipów powstało na temat kobiecego biustu i krępujących sytuacji kiedy to mężczyzna, zamiast patrzeć kobiecie w oczy, wpatrywał się w jej walory?
Wszystko to jest bardzo powierzchowne, ale jeśli zadbany dekolt sprawia, że czujemy się pewniej, bardziej kobieco, to chyba warto poświęć mu trochę uwagi oraz... budżetu. Oczywistym jest odpowiedni dobór bielizny, ale o tym może kiedy indziej. 


Większość dostępnych drogeryjnych kosmetyków do pielęgnacji biustu zawiera silikony, wątpliwego pochodzenia emolienty, dorobiny złuszczające, abyśmy po ich użyciu miały wrażenie "gładkiej i nawilżonej" skóry. Niestety tutaj kładę nacisk na słowo "wrażenie", ponieważ pod względem długofalowego działania, mamy poważne braki. 
Według mnie, kosmetyk spełnił swoje zadanie, jeśli nawet po jego odstawieniu, czujemy i widzimy widoczną poprawę w kondycji skóry, a nie tylko zaraz po zastosowaniu danego kosmetyku. 
Firma Purite, którą cenię i wspieram od dawna, stworzyła linię kosmetyków do pielęgnacji biustu, dekoltu i szyi , które nie tylko poprawiają kondycję skóry, ale działają również głębiej, łagodząc comiesięczny dyskomfort. To wszystko dzięki użyciu najwyżej jakości olejków i wyciągów eterycznych, mających dobroczynny wpływ na skórę oraz nastrój. 
W składzie znajdziemy m.in.: olejek bazyliowy, olejek z kadzidłowca, olejek lawendowy. Linia Purite Selected zawiera peeling, olejowe serum oraz treściwy mus. Cały zestaw zapakowany jest w ręcznie zdobioną, drewnianą skrzynkę z logo firmy. Opakowania i etykiety są bardzo proste w formie, typowe dla firmy Purite, która kładzie nacisk na jakość produktu, a nie krzykliwą otoczkę. Ciemne butelki chronią produkt przed promieniami UV. 


Z góry chciałabym zaznaczyć, że w związku z zastosowaniem najwyższej jakości składników, oraz kosztów samego opakowania, ceny produktów nie są niskie. Jeśli liczmy na widoczne efekty, nie ma mowy o kompromisach. Do produkcji ekologicznych kosmetyków możemy użyć np. oleju arganowego za 50 zł/0.5 l, lub takiego za 150 zł/0/5 l. Pytanie, ile firm używa tych naprawdę najlepszych dostępnych składników?


Wiem, i ręczę za to, że team Purite nie stosuje półśrodków. 
Po kilkumiesięcznym stosowaniu tych kosmetyków mogę z pewnością stwierdzić, że działają. Skóra staje się gładka i bardziej elastyczna. Naturalne olejki sprzyjają relaksowi i wyciszają. 
Szczerze jednak zalecam sprawdzenie, czy przypadkiem nie jesteśmy uczuleni na któryś składnik. 
Kosmetyków używałam raz w tygodniu. Pierwszy etap to peeling, który podejrzewam, wzbudzi największe wątpliwości. Ma on typowo "ekologiczną" konsystencję i zapach. Jeśli lubicie słodkie, kwiatowe aromaty, te produkty nie są dla Was. Jest on dosłowanie napakowany naturalnymi składnikami, tj: glinka, pestki czarnego bzu, różnego rodzaju oleje. Peeling jest drobnoziarnisty i przygotowuje skórę do wchłonięcia serum i musu. Ma silny, ziołowy zapach, który ubóstwiam. Przypomina mi zabieg, który miałam w SPA na Malediwach, co przywołuje niesamowicie pozytywne wspomnienia. Serum i mus należy dokładnie rozprowadzić i rozmasować, dzięki czemu poprawimy ukrwienie i elastyczność skóry. Cały rytuał zalecam stosować na wieczór. Produkty zostawiają przyjemny, otulający film. Każdy z nich jest wydajny, a z jednorazową ilością nie należy przesadzać. 
Myślę, że zwłaszcza przed sezonem wakacyjnym, warto zadbać o tę część ciała. 


Bez wątpienia jest to produkt luksusowy, o czym świadczy nie tylko jakość użytych składników, ale także forma opakowania. Każda kobieta doceni taki prezent. 



Dziękuję zespołowi Purite za możliwość przetestowania tych wyjątkowych kosmetyków. Była to prawdziwa przyjemność!




Plusy:
- wydajność
- widoczne efekty
- jakość opakowań
Minusy:
- cena =  najwyższa jakość składników
- zapach ( dla osób, które lubują się w delikatnych, cytrusowych lub kwiatowych aromatach)
- dostępność (wybrane punkty sprzedaży oraz online http://www.shop.purite.pl/webpage/o-linii-selected.html )